Surowce – inwestycja roku? Turbo zyski!

Surowce

Rynek akcji jest nasycony, drogi i ryzykowny, a mimo to, w mojej opinii, znajdujemy się w rewelacyjnym okresie dla inwestycji w surowce. W tym segmencie giełdy, każdego tygodnia, występują transakcje oferujące nawet 100% zwrotu! Dzieje się tak dzięki korzystnym certyfikatom, które pozwalają na duże zarobki, dzięki stosowaniu dźwigni finansowej – mnożnika kursu. „Lewar” zwiększa ryzyko, ale w przypadku niepowodzenia, pozwala też szybko zniwelować straty, dzięki możliwości inwestowania w obu kierunkach kursu (można zarobić także na spadku!). Obowiązkowo trzeba nauczyć się z niego korzystać, aby z sukcesem operować na giełdzie.

Moim najświeższym odkryciem są certyfikaty Turbo, wydane niedawno przez ING (niektóre z nich są na rynku dopiero od paru dni). Są to papiery, które mogą generować zyski na poziomie 70-100% w ciągu tygodnia, a to nie lada gratka, którą warto obserwować i w miarę możliwości wykorzystać. Instrumenty są jeszcze świeże, oferta zwiększa się z tygodnia na tydzień. Dlaczego potrafią w szybkim tempie pomnażać kapitał? Oferują dźwignie na poziomie nawet 10x (do tej pory dla surowców już 3x było trudno dostępne). Mechanizm działania tzw. „lewaru” został wyjaśniony w materiale promocyjnym ING:

Poświęcę im w tym wpisie sporo miejsca, ponieważ oferta ING zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Bank oferuję szeroką gamę certyfikatów o różnych dźwigniach dla czterech typów surowców: złota, srebra, ropy i gazu. Dodatkowo, papiery posiadają już niezłą płynność, która w statystykach dziennych GPW pozwala im zajmować drugie miejsce w ilości transakcji w kategorii certyfikatów. Pod tym względem są w tabeli zaraz za papierami wydanymi przez Raiffeisena, które opisywałem we wpisie dotyczącym inwestycji w ropę.

Z góry przepraszam, jeżeli ten wpis wyda się nieco wyidealizowany, ze zbytnią dozą euforii. Instrumenty, które w dobrych rękach mogą generować ogromne zyski w tak krótkim czasie, wymagają odrobiny szaleństwa. Pisanie o nich jest nadzwyczaj przyjemne Zaznaczam, że wpis nie jest w żaden sposób sponsorowany.

Od początku roku, krajowa giełda notuje zwiększenie przepływu certyfikatów powiązanych z kursem surowców – szczególnie zainteresowały mnie trzy z nich, które w krótkich terminach prezentują rewelacyjne wyniki i dobre perspektywy do dalszych inwestycji:

  • Złoto
  • Srebro
  • Ropa

Surowce wybrałem na podstawie aktywności przepływu papierów wartościowych. Opisuję tylko takie aktywa, które można łatwo kupić i sprzedać, ich rynek jest żywy. Dobieram takie oferty, które posiadają wysoką płynność, a takich certyfikatów jest obecnie niewiele (10-20 w skali całej giełdy).

Płynność certyfikatów

Płynność rynku jest ważnym parametrem, który należy zweryfikować przed dokonaniem inwestycji w certyfikaty. Na martwym rynku nie będziemy w stanie sprzedać papierów wartościowych, aby zrealizować zyski. Sprawdzonym wyznacznikiem płynności jest analiza ilości transakcji dziennych w statystykach domów maklerskich. Osobiście korzystam z listy migawek BOŚ banku, która zawiera wszystkie wymagane dane dla certyfikatów istniejących na krajowej giełdzie.

Ryzyko inwestycji w certyfikaty jest zwiększone poprzez istnienie barier minimalnego i maksymalnego kursu, które określają, kiedy instrument zostanie definitywnie zamknięty, bez możliwości dalszego handlu. Z reguły w takim przypadku emitent wypłaca inwestorom różnicę pomiędzy kursem bazowym z dnia emisji a progiem zamknięcia papierów wartościowych. Często kończy się to stratą, szczególnie w przypadku, gdy instrumenty powstały w okresie, kiedy rynek wykazywał całkiem odwrotne zachowanie niż w chwili zakończenia inwestycji. Dlatego certyfikaty są tym korzystniejsze, czym krócej są na rynku, posiadają barierę znacznie oddaloną od kierunku, w jakim aktualnie podąża kurs. Ponownie odwołam się do bezpłatnych materiałów promujących ING Turbo, pomijając reklamę produktu, zawierają również sporą wartość edukacyjną – jeden z odcinków wyjaśnia mechanizm bariery:

Z opisywanych we wpisie certyfikatów, tylko instrumenty ING posiadają barierę. Papiery Raiffaisenu nie mają takiego ograniczenia, stąd lepiej nadają się do transakcji długoterminowych. Przykładowo, dla certyfikatu INTLBCO07880, który opisuje w rozdziale poniżej (inwestowanie na wzrost ceny ropy), przez ostatni tydzień kurs oscylował w zakresie 18 – 29 PLN, gdzie bariera została ustalona na poziomie 57,4 PLN. Taki próg może zostać osiągnięty w okolicach ceny 70-75$ za baryłkę czarnego złota, zatem wcześniej niż prognozowany limit wzrostu ceny tego surowca. Taki papier wartościowy jest dobry na inwestycję w zakresie kilku tygodni, ewentualnie miesięcy, lecz nie na 2-3 lata.  ING zastrzega sobie możliwość modyfikacji bariery (raz na miesiąc), bank może ale nie musi, zdecydować się na podwyższenie progu zamknięcia, co spowoduje dalszą opłacalność przetrzymywania instrumentu.

W przypadku długoterminowego inwestowania w certyfikaty pojawia się również kwestia kosztu finansowania, który w przypadku ING wynosi 0,018%/dzień. Zostaje on automatycznie uwzględniony w kursie papierów na zakończenie dnia giełdowego. W przypadku rocznej inwestycji ten procent wyniesie łącznie 6,5%, co będzie już widoczne w ostatecznym rozrachunku, choć nadal akceptowalne jeżeli celujemy w podwojenie wartości aktywów.

Koniec wprowadzenia, czas na listę trzech najciekawszych surowców:

Złoto

Surowiec, który od dłuższego czasu utrzymuje swoją cenę w okolicach 1200 dolarów za uncję. Jest to wartość, która powoduje, że produkcja złota przestaje się opłacać. Realny koszt uzyskania jednej uncji to ok. 1300 dolarów. Powrót kursu na ten poziom nastąpi prawdopodobnie jeszcze w tym półroczu.

Różnica 100$ na tym kursie może wydawać się niewielka, ale instytucje finansowe odnalazły sposób, aby uatrakcyjnić inwestycję w złoto. Na

Złoto

Złoto w czystej formie

krajowej giełdzie znajdziemy certyfikaty z dźwignią na poziomie 8.4x, które zostały wydane przez ING pod nazwą Gold Turbo. Tylko w lutym, inwestycja zamrażająca kapitał na 20 dni mogła przynieść 100% zysku, dzięki spadkowi ceny złota! Taka stopa zwrotu został osiągnięta na certyfikacie INTSGLD05942. Co ciekawe, akcje pozwalające zarobić na rosnącym kursie złota są obarczone jeszcze większa dźwignią, na poziomie 10,7x.

Bank wydał kilka odmian certyfikatów, które zwiększają swoją wartość w przypadku, gdy kurs złota spada (SHORT) lub rośnie (LONG). W ostatnich tygodniach wycena surowca malała, zyskiwały papiery wartościowe z serii:

  • INTSGLD05942 – dźwignia 8,4
  • INTSGLD02576 – dźwignia 6
  • INTSGLD00620 – dźwignia 4,7
  • INTSGLD00638 – dźwignia 3,6
  • INTSGLD01057 – dźwignia 3,1

Natomiast na nadchodzącą sytuację na rynku, niezmiernie ciekawe będą certyfikaty wzrastające wraz z kursem złota:

  • INTLGLD03657 – dźwignia 10,7
  • INTLGLD06437 – dźwignia 7,7

Osobiście staram się analizować sytuację i biorę pod uwagę dwa scenariusze dotyczące inwestycji w certyfikat INTLGLD03657. Długoterminowy, przynajmniej na kilka miesięcy, który zakłada zakup papierów teraz, po kursie ok. 1200 dolarów, może w małych dołkach w okolicach 1180-1190 dolarów, a następnie oczekiwanie na wzrost do 1300 dolarów i sprzedaż całości. Drugi scenariusz to spekulacja i wyłapywanie wszelkich krótkotrwałych, lecz głębokich spadków do ok. 1150 dolarów. Sprzedaż następuje po uspokojeniu rynku, przy stabilnym poziomie 1200 dolarów.

Srebro

W przeciwieństwie do złota, srebro jest nadal w fazie spadkowej i wyraźnie dąży do osiągnięcia minimum z 2008 roku, które osiągnięto na

Srebro

Srebrne naczynia tracą na wartości

poziomie nieco poniżej 10$ za uncję. Obecnie kurs wynosi ok. 16$, co oznacza, że istnieje możliwość przekucia oczekiwanego spadku o 60% na zyskowną inwestycję. W tym celu ponownie możemy skorzystać z certyfikatów ING Turbo. Inwestując w instrument INTSSLV06072 z dźwignią 5,2x w okresie ostatnich 4 tygodni mogliśmy osiągnąć 100% zysku! Ponownie, tak samo jak w przypadku złota! Bank posiada w swojej ofercie papiery wartościowe na ruch spadkowy i wzrostowy. Obecnie najbardziej interesujące będą te pierwsze, a szczególnie:

Wzrostowe LONG (obecnie dostępny tylko jeden):

  • INTLSLV06643 – dźwignia 8,5

Wybrane spadkowe SHORT (łącznie jest ich 10):

  • INTSSLV06072 – dźwignia 5,2
  • INTSSLV05991 – dźwignia 4,1
  • INTSSLV05843 – dźwignia 3,4
  • INTSSLV02592 – dźwignia 1,9
  • INTSSLV02352 – dźwignia 1,4
Ropa

Nie zapominam również o hicie spekulantów z ostatnich dwóch miesięcy. Sztucznie napompowana bańka, która kulminowała nieco powyżej 62$ za baryłkę, nareszcie pęka i otworzyła okno do inwestycji długoterminowych. Nowy dołek jest przewidywany na wysokości 55$ i będzie to prawdopodobnie ostatnia okazja dla inwestycji nastawionej na duży zysk w horyzoncie najbliższych 3 lat. Prognozy górnego progu ceny ropy w takim okresie nadal utrzymują stanowisko ze stycznia i 80-90$ za baryłkę uważa się za realny cel kursu.

Najwięcej można zarobić na inwestycjach z dźwignią, która pomnoży zysk 3x lub nawet 10x. Większe mnożniki są dostępne na rynku kontraktów terminowych, lecz taka forma lokowania kapitału wymaga zakupu przynajmniej 1000 baryłek. Dla osób, które posiadają dostęp do biura maklerskiego, nadal najlepszym sposobem wykorzystania różnic kursu dla tego surowca są certyfikaty. Szczególnie te z dźwignią. Więcej na ten temat pisałem w poprzednim artykule o inwestycjach w ropę, rozszerzam tam temat kontraktów terminowych, ETFów i certyfikatów.

Ropa

Nieopłacalne wydobycie ropy

Kurs ropy jest w dużym stopniu zależny od ilości zmagazynowanego surowca w przechowalniach znajdujących się na terenie Stanów Zjednoczonych. Każdego tygodnia, w środę, USA publikuje raporty o stanie zapasów i ilości odwiertów prowadzonych na terenie kraju. Na te informacje reaguje giełda. Powiększające się składy ropy to powód do obniżki cen. Obecnie mamy okres ogromnej nadprodukcji czarnego złota. Wydobycie z łupków znacząco przekroczyło popyt na ten surowiec i było główną przyczyną do drastycznego spadku ceny baryłki w połowie zeszłego roku. Przy obecnej cenie ropy ten sposób pozyskania przestał się opłacać, co wprowadza dodatkowe zamieszanie.

Liczba odwiertów jest równie ważna, ten argument w ostatnich tygodniach wykorzystywali spekulanci w celu podbicia kursu. USA stopniowo zmniejsza ilość nowych miejsc wydobycia, co docelowo doprowadzi do obniżenia stanów magazynowych. Niestety jest to proces długotrwały, odwierty będą wygasać jeszcze przez kilka miesięcy, nawet do półtora roku. Prędzej przepełnimy magazyny niż zobaczymy pozytywny efekt tej akcji.

Osobiście inwestuję w RCFL3OIL, który w okresie niecałych dwóch miesięcy wykazał 70% wzrost wartości! W styczniu i lutym obserwowaliśmy zmianę kursu z 10zł na 17zł za akcję. Dużym wyzwaniem było przewidzenie progu 62$, jako maksymalnej wartości dla bańki cenowej, przy której spekulanci stracili argumenty do dalszego wzrostu. Analitycy przewidywali wtedy, że granicą będzie 64$, co dodatkowo utrudniało osąd sytuacji. Realnie większość sprzedaży odbywała się zatem po nieco mniejszym kursie na poziomie 16,5zł , ale to nadal nie był zły rezultat

Raiffeisen oferuje także certyfikat odwrotny, zyskujący na spadek ceny – RCFS3OIL. Warto dodać, że oba certyfikaty mają najwyższą płynność ze wszystkich tu omawianych, najbardziej nadają się do krótkoterminowych operacji.

Obserwując dniowe ruchy RCFL3OIL można zwariować, certyfikat bardzo dynamicznie zmienia swoją wartość, reaguje na wszelkie otwarcia i zamknięcia giełd światowych. Jeżeli potrafimy to wykorzystać, jest tu perspektywa do ogromnych zysków. Jest to już jednak zabawa z wysokim ryzykiem. Dla fanów kupna i sprzedaży w ten sam dzień, czyli daytrading’u, będzie to jednak nie lada gratka, realne są 10% zyski niemal każdej doby. Należy pamiętać, ze taki typ transakcji jest premiowany przez domy maklerskie niższą prowizją na poziomie 0,15% (normalnie 0,38%), co dodatkowo zachęca do wyboru odważnej ścieżki.

Mniej ryzykownym certyfikatem jest RCCRUAOPEN, który nie zawiera dźwigni, odwzorowuje możliwie realnie kurs baryłki ropy. Nie jestem jego zwolennikiem z uwagi na realną perspektywę wzrostu cen surowca, znacznie powyżej obecnego poziomu, co powoduje, że w tym przypadku mnożnik nie jest tak groźny, by z niego rezygnować. Mimo to, jest to bezpieczniejsza odmiana RCFL3OIL.

Na rynku ropy istnieje również alternatywa w postaci certyfikatów ING Brent Future. Bank oferuje dla nich większe dźwignie, które wynoszą nawet 10x. Posiadają niższą płynność niż papiery Raiffeisenu, lecz szybko zdobywają popularność i zwiększają dzienną liczbę transakcji. Strata do lidera wynika z krótkiego stażu certyfikatów na rynku. Najciekawszym instrumentem, skierowanym na wzrost kursu ropy jest INTLBCO07880, który pierwszy raz pojawił się w notowaniach dopiero 16 lutego tego roku.

Certyfikaty LONG:

  • INTLBCO07880 – dźwignia 10
  • INTLBCO07765 – dźwignia 7
  • INTLBCO07773 – dźwignia 5,4
  • INTLBCO07047 – dźwignia 4,5
  • INTLBCO07054 – dźwignia 3,8
  • INTLBCO07476 – dźwignia 3,4

Wybrane certyfikaty SHORT (łącznie jest ich 9):

  • INTSBCO07088 – dźwignia 6,2
  • INTSBCO06890 – dźwignia 3,5
  • INTSBCO06684 – dźwignia 2,4
  • INTSBCO06700 – dźwignia 1,8
  • INTSBCO05322 – dźwignia 0,7 (spowalnia ruchy kursu!)

W przypadku ropy inwestujemy w kontrakty terminowe (futures) za pośrednictwem certyfikatów. Jest to ciekawy mechanizm, który pozwala z mniejszym budżetem inwestować w ten surowiec. ING wyjaśnia działanie tego zabiegu w swojej broszurze:

Broszura ING

Broszura ING – fragment o kontraktach terminowych

Pozostałe surowce

Duży ruch odbywa się na rynku miedzi, która obniża swoją wartość nieprzerwanie już od kilku lat a mimo to, w ciągu ostatniego miesiąca ustabilizowała swoją wartość na poziomie ok. 2600 dolarów. Na chwilę obecną nawet nie chcę próbować przewidzieć, jak zmieni się kurs w kolejnych miesiącach. Surowiec osiągnął ostatni dołek na wysokości 1400 dolarów pod koniec 2008 roku. Jeżeli obecna stabilizacja to tylko krótki przestój w spadku i ruch dąży do wartości zbliżonej do minimum z przed 7 lat to przy obecnym tempie ruchów kursu, osiągniemy minimum za półtora roku. To jednak czysta spekulacja.

Jest jeszcze za wcześnie, aby inwestować w miedź, obecnie nie ma pewnych informacji, co do końca spadków. Rynek na dzień dzisiejszy nadal informuje o nadwyżce, która dalej będzie obniżać kurs.

Ostatnie spadki na rynku gazu naturalnego również sprawiają, że ten surowiec może być ciekawą inwestycją na przyszłość. Dużym ryzykiem jest tu jednak polityka Rosji i obecna sytuacja z niedokończoną walką o Ukrainę. Wpływ polityki na gaz może być na tyle duży, że przewidzenie ruchu kursów może okazać się niemożliwe.

Na rynku znajduje się mnóstwo interesujących surowców, które czekają na odkrycie. Jeżeli macie propozycje, które surowce mają potencjał i powinienem je sprawdzić, piszcie proszę w komentarzach. Postaram się wyszukać najlepsze certyfikaty i ETFy dla nich. Dla dalszych przemyśleń pozostawiam linki do omawianych we wpisie instrumentów:

Nie przegap nowych wpisów!

Otrzymasz powiadomienia o najciekawszych inwestycjach, pomysłach na oszczędzanie i sposobach na wzbudzenie motywacji do pomnażania kapitału.

Podziel się:Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInShare on TumblrPin on PinterestEmail this to someone
         

7 komentarzySkomentuj

  • Nie bardzo rozumiem jaki sposób wyceniana jest wartość certyfikatów ? Da przykładu podam RCFL3OIL Rifessena oprarty o kurs ropy. NP:

    28.12.2015 cena ropy 36,62 $ 3,868 = 141,64 zł za baryłkę, cena certyfikatu 1,7 zł
    01.03.2016 cena ropy 36,67 $ 3,982 = 146,02 zł za baryłkę, cena certyfikatu 1,1zł

    Czy ktoś mi jest wstanie wytłumaczyć dlaczego pomimo wzrostu ceny ropy cena certyfikatu jest drastycznie niższa ?? Tak dużej różnicy nie można przecież wytłumaczyć kosztami finansowania w tak krótkim okresie. Czy jest jakaś formy wyceny poszczególnych certyfikatów po jakiej np. emitujący je podmiot dokonał by na dany dzień odkupu ?

  • Dużo większy potencjał dają po prostu nieruchomości magazynowe. Pewnie, że one wymagają potężnych środków, ale jednocześnie to właśnie tak robi się najlepsze interesy. Wszystko wymaga czasu – i rozsądnego wykorzystania powierzchni tych nieruchomości.

  • Popraw dźwignie ING Śląskiego bo dla INTSBCO06890 jest 2,4 a dla INTSBCO07088 tylko 3,5 a nie 6,2. Więc tutaj o wiele bezpieczniejsze są produkty Raiffaisena.

    • Cześć,

      Masz rację, wiele certyfikatów z tego wpisu ma już nieaktualne wartości. Jest to spowodowane aktualizacjami parametrów, których emitent dokonał w marcu (zgodnie z prospektem, mają prawo zrobić to raz w miesiącu). Gdy pisałem ten artykuł, ropa posiadała napompowany kurs przez krótkoterminowe spekulacje i rynek doznawał dużych fluktuacji cen, stąd zarówno SHORT, jak i LONG, posiadały wysokie dźwignie. Praktycznie codziennie zmieniał się kierunek kursu akcji, obie transakcje były popularne.

      Obecnie mamy poważny spadek kursu ropy (parę procent dziennie!) i trend na inwestowanie w SHORTy jest ogromny , stąd zmniejszenie dźwigni na ten kierunek. ING stara się uatrakcyjnić inwestowanie w LONG, co może dać im duże zyski jeżeli ropa będzie dalej spadać Najlepiej widać zjawisko zmiany trendu po ofercie opcji LONG, obecnie zostały tylko 3 certyfikaty w ofercie ING na ten kierunek kursu.

      Zgadzam się w 100%, że wraz z kolejnymi ruchami kursów ukazuje się wiele wad inwestowania w certyfikaty ING. Sam również powróciłem do Raiffeisena, który jest dużo bezpieczniejszy i nie posiada tylu kruczków, których trzeba pilnować. Przy tak szybkich zmianach kursu nie byłem w stanie nadążyć za certyfikatami Turbo.

      Dane we wpisie pozostawię, jako historyczne, będzie można je porównać z nowymi certyfikatami za parę tygodni, gdy kurs ropy odbije ponownie w górę. Dla zainteresowanych, obecnie ING oferuje następujące papiery na ropę Brent w opcji LONG:

      – INTLBCO07047 (8,3) – z barierą na poziomie 50,3, czyli równo 3$ od obecnego kursu ropy (duże ryzyko!)
      – INTLBCO07054 (6,1)
      – INTLBCO07476 (4,9)

      i SHORT:

      – INTSBCO07088 (3,3) – tutaj ogromny spadek dźwigni!
      – INTSBCO06890 (2,3)
      – INTSBCO06825 (2,0)
      – INTSBCO06684 (1,7)
      – INTSBCO06692 (1,5)
      – INTSBCO06700 (1,3)
      – INTSBCO01503 (0,7) – aż trzy cert. poniżej 1x
      – INTSBCO02378 (0,7)
      – INTSBCO05322 (0,6)

      Pozdrawiam,
      Piotr Szablata

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Współczynnik wypłacalności banków
Współczynniki wypłacalności – jest bezpiecznie?

Przekonanie, że pieniądze umieszczone na koncie bankowym są nie do ruszenia jest błędne. Myślicie, że rachunki posiadają pełne zabezpieczenie i...

Zamknij