STOP – Jak nie tracić na inwestycjach?

Stop

Mechanizm STOP jest zabezpieczeniem, wykorzystywanym na giełdzie w celu ograniczenia strat generowanych przez nietrafione inwestycje. System występuje w kilku odmianach i zapewnia duże możliwości konfiguracji, pozwalając na dostosowanie wymagań do aktualnego zachowania rynku.

Potrzeba stosowania strategii STOP LOSS zostaje nakreślona na szkoleniach finansowych niemal zawsze, jako najważniejsza zasada dla początkujących inwestorów. Nie jest to przypadek. Ograniczanie strat pozwala na szybkie zamykanie nietrafionych zakupów i lokowanie środków w korzystniejszych akcjach. Działanie systemu opiera się na momentalnej reakcji, która zmniejsza procent utraconego kapitału do poziomu, który będziemy w stanie relatywnie szybko odrobić. W przypadku dużych zmian, które mogą wystąpić, jeżeli nie zastosujemy zabezpieczenia, wyjście na prostą trwa znacznie dłużej i wymaga większej ilości transakcji. To zwiększa także ryzyko całej inwestycji!

Ponieważ niewielu z nas może sobie pozwolić na obserwację wyników giełdowych codziennie przez cały okres sesji (9-17), system giełdowy oferuje możliwość zautomatyzowania procesu zamykania stratnych pozycji. Jest to możliwe dzięki mechanizmowi STOP i jego czterem podstawowym odmianom. W tym wpisie przedstawię poszczególne typy zabezpieczeń i sposoby wdrożenia ich podczas inwestowania na rynku. Dodam również porady, które odnalazłem w Internecie i sam z powodzeniem stosuje w przypadku własnych zakupów.

Zlecenia STOP mogą uratować przed dużymi stratami

Duże zawirowania giełdowe, będące reakcją na puchnący kurs dolara spowodowały, że w ostatnim tygodniu również musiałem wprowadzić dodatkowe zabezpieczenia kapitału, aby nie stać się ofiarą drastycznych spadków cen akcji. Dzięki temu miałem okazję ponownie przyjrzeć się dostępnym systemom automatyzacji i sprawdzić, który z nich jest dla mnie najbardziej optymalny. Ta wiedza przyda się każdemu, kto myśli o rozpoczęciu przygody z giełdą. Obecnie na rynku możemy stosować cztery zabezpieczenia typu STOP:

  • STOP LOSS
  • STOP LIMIT
  • TRAILING STOP
  • TRAILING STOP LIMIT

Wszystkie powyższe transakcje mogą zostać użyte do kupowania i sprzedawania akcji. Nie zawsze trzeba je stosować w ramach zabezpieczenia przed ograniczeniem strat. Wielu inwestorów wykorzystuje zlecenia STOP do kupowania papierów wartościowych w kluczowych momentach. Opcje mogą zostać automatycznie wykupione, gdy cena rynkowa osiągnie zdefiniowany próg. Jest to opcja przydatna, gdy przewidujemy długoterminowy wzrost cen akcji po przekroczeniu pewnej bariery finansowej.

STOP LOSS

Podstawowy typ zlecenia STOP. Wykorzystywany do aktywacji zaplanowanej transakcji w momencie, gdy kurs osiągnie wartość zadeklarowaną przez użytkownika. Sprzedaż zostanie zrealizowana, jako zlecenie PKC, czyli po najwyższej cenie oferowanej aktualnie w puli ofert zakupu. Transakcja kupna również zostanie zrealizowana, jako transakcja PKC, lecz po najniższej cenie z aktualnie dostępnych zleceń sprzedaży od innych inwestorów. Oznacza to ryzyko zrealizowania zlecenia po niekorzystnym kursie, który może znacznie odbiegać od aktualnej wyceny akcji. W celu zabezpieczenia się przed takim przypadkiem stosuje się zlecenie STOP LIMIT.

STOP LIMIT

Zlecenie rozszerzające działanie STOP LOSS o dodatkowy parametr LIMIT. Jest to wartość, która określa, po jakiej maksymalnej lub minimalnej cenie może zostać wykonana transakcja, po aktywowaniu progu STOP. System dokona transakcji tylko dla kursu w przedziale pomiędzy wartościami STOP i LIMIT. Dzięki temu mamy kontrolę nad maksymalnymi stratami, jakie poniesiemy w przypadku transakcji, która jest ucieczką ze złej inwestycji.

Dlaczego zatem w ogóle stosujemy zlecenia STOP LOSS, skoro są obarczone dodatkowym ryzykiem? Ten typ transakcji daje pewność, że akcje zostaną upłynnione w chwili aktywacji zlecenia. Ograniczymy straty niezależnie od ceny, za jaką zostaną sprzedane papiery wartościowe. W przypadku zlecenia STOP LIMIT nie mamy 100% pewności, że zrealizujemy transakcje. Istnieje kilka przypadków, w których STOP LIMIT może nie zadziałać:

  • Kurs zmienia wartość w bardzo szybkim tempie, nie istnieje żadna oferta przeciwstawna w cenie zawartej pomiędzy limitem a progiem aktywacji zlecenia STOP LIMIT
  • Liczba ofert w zakresie pomiędzy limitem a progiem aktywacji jest ograniczona, nasze zlecenie zostaje zakolejkowane i gdy przychodzi kolei na jego realizacje, nie ma już dostępnych ofert po poszukiwanej cenie
  • Następuje korekta lub momentalna reakcja rynku na raport gospodarczy bądź wydarzenie polityczne i giełda zamiera na kilka minut, nie oferując żadnych ofert kupna/sprzedaży dopóki kurs nie ustabilizuje się na jednym poziomie
  • Jeżeli inwestujemy w instrument zawierający własne zabezpieczenie (KNOCK OUT), może zdarzyć się, że zostanie ono uruchomione zanim zadziała zlecony przez nas STOP, o takich instrumentach wspominam kilka akapitów niżej

Zlecenie STOP LIMIT, które zakłada sprzedaż po osiągnięciu progu ceny na poziomie wyższym niż zakupu (kalkulowany zysk inwestora) jest określana także nazwą TAKE PROFIT. Podobnie swoje dedykowane opisy posiadają także zlecenia nastawione na rozpoczęcie zakupu przy zadanym progu (BUY STOP) oraz sprzedaży po osiągnięciu progu aktywacji (SELL STOP).

TRAILING STOP (zwane również TRAIL STOP)

Zlecenie STOPu kroczącego jest stosunkowo nowym mechanizmem dostępnym na giełdzie. Pozwala na dynamiczną, automatyczną zmianę progu zabezpieczenia wraz ze wzrostem lub spadkiem kursu akcji. Próg aktywacji, zwany w tym przypadku odległością, może zostać zdefiniowany, jako wartość punktowa lub procentowa. Dla zlecenia ograniczającego straty, określa wartość, przy której rozpocznie się sprzedaż akcji. Jeżeli w międzyczasie cena papierów wzrośnie, wraz z rynkową wartością przesunie się również zabezpieczenie.

Przykładowo STOP kroczący może zostać ustawiony na aktywację w przypadku zmiany wartości akcji o 10%. Za każdym razem te 10% będzie dynamicznie obliczane od ostatniej najwyższej wartości papierów wartościowych. Próg aktualizuje swoją wartość i ochroni inwestora przed spadkiem, który rzeczywiście zakończy hossę danego podmiotu. Pozwala to na maksymalizację zysków, na zyskanie na ostatnich zwyżkach ceny, które nastąpią przed dużym 10% spadkiem.

Dla zlecenie kroczącego możemy dodatkowo ustawić wartość kroku, czyli częstotliwości odświeżania wartości progu zabezpieczającego. Możemy tak zdefiniować krok, aby bariera reagowała tylko na duże ruchy kursu, niwelując wpływ drobnych wahań, tzw. „oddychania kursu”.

Zlecenie TRAILING STOP jest dobrym zabezpieczeniem dla papierów, gdy na rynku występuje jedna z sytuacji:

  • Akcje są w fazie wzrostu, ale nie mamy pewności, w którym momencie nastąpi zatrzymanie tego trendu, nie chcemy ustawiać stałego limitu sprzedaży, aby nie opuścić hossy na długo przed jej zakończeniem – zyskamy na inwestycji, ale znacznie mniej niż moglibyśmy zarobić, gdybyśmy trzymali akcje dłużej – koszmar gracza giełdowego! TRAILING STOP pozwoli oczekiwać do końca hossy i zamknąć opcje, przy spadku z najwyższej górki
  • Papiery mają duże fluktuacje, spadają i rosną o kilka procent każdego dnia, bez wyraźnego trendu długoterminowego. STOP LIMIT może zostać łatwo aktywowany podczas chwilowych górek i dołków. Odpowiednie zdefiniowane kroku aktualizacji TRAILING STOP pozwoli w tym przypadku na zniwelowanie wpływu chwilowych zmian na zastosowane zabezpieczenie, dzięki czemu będziemy mogli w spokoju oczekiwać większych ruchów na rynku
TRAILING STOP LIMIT

Jest to modyfikacją zabezpieczenia kroczącego o dodatkowy parametr LIMIT, który podobnie jak w przypadku zlecenia STOP LIMIT, określa maksymalną lub minimalną wartość kursu dla aktywowanej transakcji. System dokona kupna lub sprzedaży tylko dla ceny w przedziale pomiędzy wartościami TRAILING STOP i LIMIT.

TRAILING STOP jest rzadko wykorzystywanym mechanizmem, szczególnie przez początkujących inwestorów. John Barrett, prowadzący Online Trading Academy, świetnie wyjaśnia zalety, sposoby implementacji i najczęstsze błędy dla zleceń TRAILING STOP w materiale filmowym:

Instrumenty strukturyzowane i KNOCK OUT

Mechanizmy STOP mogą zostać również zaszyte w instrumentach strukturyzowanych (np. certyfikatach). O implementacji zabezpieczeń decyduje emitent na etapie tworzenia papierów wartościowych. Informacja o barierach znajduje się zawsze w prospekcie emisyjnym danych akcji. W przypadku instrumentów strukturyzowanych mechanizm zabezpieczania jest nazywany KNOCK OUT-em.

Zasada działania jest zbliżona do funkcjonowania STOP LOSS, lecz w tym przypadku to emitent ustawia próg zamknięcia akcji. Po aktywacji zabezpieczenia, papiery są sprzedawane po kursie rezydualnym, który jest ustalany na podstawie kursu zamknięcia i poziomu finansowania akcji. W sytuacji idealnej zwrot kapitału po wygaśnięciu instrumentów będzie rozliczany po cenie zbliżonej do wartości akcji w chwili osiągnięcia bariery. Niestety nie zawsze tak będzie.

Rozwiązanie może okazać się problematyczne, jeżeli KNOCK OUT zadziała z opóźnieniem i zamknie akcje znacznie poniżej progu aktywacji zabezpieczenia. Taka sytuacja może mieć miejsce, jeżeli rynek będzie niestabilny i mechanizm nie wykryje wyraźnego trendu spadkowego lub wzrostowego. Kurs rezydualny to różnica pomiędzy wartością akcji w chwili wygaśnięcia a poziomem ich finansowania, co oznacza, że niski poziom zamknięcia będzie zmniejszał wysokość wypłaty środków po aktywacji bariery. Poziom finansowania jest niezmienny przez cały okres życia akcji, jest ustalany w dniu emisji. Większość emitentów instrumentów z zabezpieczeniem typu KNOCK OUT zapewnia, że w najgorszym wypadku możemy stracić wszystkie środki, ale ewentualne straty na minus pokrywają już z własnej kieszeni. Pocieszające

Zabezpieczenie KNOCK OUT jest mile widziane i jest przydatne, jako ostatnia deska ratunku, ale należy pamiętać, że nie jest idealne i tylko zmniejsza ryzyko utraty kapitału. Osobiście zalecam jednak stosowanie własnych zabezpieczeń STOP nawet dla tak zabezpieczonych instrumentów strukturyzowanych.

GPW wydało oficjalny materiał szkoleniowy, wyjaśniający zasadę działania KNOCK OUT, polecam zapoznanie się z nim przed zainwestowaniem w instrumenty strukturyzowane:

Życie tak zabezpieczonych akcji jest ograniczone przez najniższy lub najwyższy kurs, jaki mogą uzyskać podczas notowania giełdowego. W przypadku dobicia do wartości ograniczenia, papiery są automatycznie zamykane. W przypadku certyfikatów krótkoterminowych o dużych dźwigniach, przeważnie stosowane są ciasne ramy zezwalające na ruch cen w granicach mocno powiązanych z aktualnymi trendami rynkowymi. Przypominam tutaj o niedawno opisywanych instrumentach ING Turbo, które bank otwiera i zamyka, co kilka tygodni, a nawet dni, dostosowując je do aktualnych trendów na rynku. Długotrwały spadek lub wzrost produktów bazowych, dla których kurs odwzorowują dane certyfikaty powoduje, że opcje LONG lub SHORT zostają zamykane z powodu przekraczania barier. W ich miejsce pojawiają się nowe, dostosowane do kursów z dnia emisji.

Motywacja do tego wpisu

Pomysł na dzisiejszy wpis zrodził się z mojej przygody finansowej z przed paru dni. Na własnej skórze poczułem pozytywny wpływ działania zabezpieczeń przed stratami kapitału. Chcąc skorzystać z dziennych spekulacji, zaplanowałem zakup certyfikatów ropy Brent, gdy cena spadnie poniżej 58$ za baryłkę. Jest to cena, którą powtarzała się już wielokrotnie podczas chwilowych dołków kursu, jakie obserwowaliśmy w tym roku. Przy tej granicy już dwukrotnie następowało odbicie w górę. Podejrzewałem, że stanie się tak również tym razem. Niestety surowiec zanotował ogromny, dla mnie niestety nieprzewidziany, spadek ceny do progu 56$ za baryłkę. Obecnie nadal jej wartość spada, w poniedziałek zapewne pęknie bariera 54$

Prognozy dla paliw zapowiadają obniżenie cen nawet do 40$ za jednostkę, lecz nie tak gwałtownie i nie przed zapełnieniem magazynów ropy w Cushing, w Oklahomie (wyliczono, że nastąpi to w połowie kwietnia). Niestety kluczowym faktorem spadku był silny wzrost kursu dolara, który z reguły powoduje osłabienie cen ropy. Tak było i tym razem.

UPDATE: W tym tygodniu zaktualizowano przewidywania dotyczące zapełnienia magazynów w Cushing – spekuluje się, że może to zająć jeszcze dwa miesiące. Pozostaje mnóstwo czasu dla krótkoterminowych spekulantów!

Zainwestowałem w certyfikaty, gdy tylko została przekroczona bariera 58$. Niestety na tym poziomie spadek nie wyhamował. Na zakończenie dnia warszawskiej giełdy kurs znajdował się już na poziomie 56,5$. W przypadku certyfikatów o dźwigniach 8,9, czy nawet 11x, każdy dolar zmiany to ok. 10% straty względem zainwestowanego kapitału. Jeżeli cena przez noc spadłaby o kolejne półtora dolara, osiągając kurs 55$ za baryłkę, rano zanotowałbym stratę 30% kapitału. Na szczęcie certyfikaty, w które inwestowałem, posiadały mechanizm KNOCK OUT. Papiery zostały zamknięte automatycznie przy cenie 57$, co zminimalizowało stratę do 10%. Dzięki temu odrobienie strat będzie dużo łatwiejsze, niż byłoby to w przypadku straty o 30%!

Jakie są wnioski z tej historii?

  • Dzięki zabezpieczeniom nie musimy non stop obserwować giełdy w celu ratowania się przed każdą większą zmianą kursu – strata 10% w przypadku nietrafionej inwestycji jest akceptowalna i realna do odrobienia w krótkim terminie. Brak skupienia pełnej uwagi na akcjach pozwala także na wykonywanie innych czynności w międzyczasie, np. pracy na pełen etat
  • Miałem szczęście! Opłata rezydualna była bardzo zbliżona do kursu zamknięcia akcji, nie straciłem wiele na różnicy do poziomu finansowania. Trzeba pamiętać, aby ustawiać własne zabezpieczenia STOP LIMIT dla certyfikatów!

Kapitał wypłacany dzięki zabezpieczeniu KNOCK OUT odzyskujemy w ciągu kilku dni (popularne jest tutaj D+5, czyli zwrot kapitału po 5 dniach roboczych), emitent wypłaca należność za papiery po kursie wartości rezydualnej, która jest o kilka procent niższa od wartości, przy której zastał zamknięty papier wartościowy (wliczam ten procent do powyższych kalkulacji, w tym przypadku szczęśliwie nie był to duży koszt).

Nauka na przyszłość

Na potrzeby tego wpisu rozszerzyłem swoją wiedzę na temat różnych typów transakcji STOP. Dzielę się tą wiedzą, publikując ją na blogu. Teraz wiem już, że inwestycje długoterminowe warto zabezpieczać zleceniem TRAILING STOP, szczególnie gdy są to surowce bez barier, których cena jest mocno uzależniona od kursów walut. Wiem także, że nawet instrumenty strukturyzowane trzeba traktować własnym STOP LIMIT-em, ponieważ wartość rezydualna może zostać wyliczona na poziomie dużo niższym niż kurs zamknięcia akcji.

Mam nadzieję, że również skorzystacie z przedstawionych informacji i ograniczycie straty własnych błędnych inwestycji (każdy ma takie!) w celu zmaksymalizowania zysków z udanych transakcji. Powodzenia!

Proszę dajcie znać w komentarzach, jeżeli znacie inne sposoby na zabezpieczenie akcji, chętnie opiszę je w rozszerzeniu do wpisu.

Nie przegap nowych wpisów!

Otrzymasz powiadomienia o najciekawszych inwestycjach, pomysłach na oszczędzanie i sposobach na wzbudzenie motywacji do pomnażania kapitału.

Podziel się:Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInShare on TumblrPin on PinterestEmail this to someone
         

3 komentarzeSkomentuj

  • Przy wszystkich inwestycjach bardzo ważne jest ustalenie granicy na początku. Jeśli chcesz i możesz zainwestować tysiąc złotych to pod żadnym naciskiem nie dodawaj nawet złotówki więcej. Jeśli się coś nie uda to nie stracisz wszystkich pieniędzy.

  • Cześć,

    Dzięki za dobre słowo Właśnie tu jest cały bajer, że nie zawsze trzeba się angażować w 100%, aby grać na giełdzie. Banki wręcz starają się kreować obraz GPW, jako coś strasznego i niesamowicie trudnego, co wymaga uwagi 24/7. Wszytko po to , abyśmy inwestowali w ich produkty strukturyzowane. Prawda jest taka, że można nauczyć się inwestować na giełdzie w kilka miesięcy i już wtedy przewidywać pewne większe ruchy kursów (choć oczywiście dłuższe doświadczenie da lepsze wyniki). Będę ten temat kontynuował w kolejnych wpisach

    Pozdrawiam,
    Piotr Szablata

  • Bardzo wartościowy i wyczerpujący wpis:) Często rozmawiając z innymi o inwestowaniu, słyszę, że żeby zacząć inwestować trzeba się zaangażować w to na 100% i cały czas śledzić notowania. A przecież są wlaśnie takie mechanizmy jak ten, który tu opisałeś.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Surowce
Surowce – inwestycja roku? Turbo zyski!

Rynek akcji jest nasycony, drogi i ryzykowny, a mimo to, w mojej opinii, znajdujemy się w rewelacyjnym okresie dla inwestycji...

Zamknij