Czas start – przekuwamy strach w pieniądze!

motywacja do inwestycji

Witam serdecznie w pierwszym poście strony NieBójSięPieniędzy.pl. Jestem Piotr i cieszę się, że właśnie trafiłeś/trafiłaś na mój blog dotyczący przełamania bariery strachu w inwestowaniu i oszczędzaniu własnych pieniędzy. Celem tej strony będzie zmotywowanie czytelników do poszerzenia wiedzy o finansach, złapania bakcyla do oszczędzania i wykorzystanie najciekawszych możliwości pomnażania kapitału, które zostaną szczegółowo opisane w nadchodzących materiałach. Chcę przekazać motywację do zmiany przyzwyczajeń finansowych, do wykorzystywania nadarzających się okazji i wybicia się ze środowiska, które boi się inwestycji. Niezależnie od tego czy Twoje oszczędności wynoszą dopiero 10zł czy już 100k zł, znajdziesz tutaj coś dla siebie – tańsze zakupy, materiały o zagadnieniach finansowych, najlepsze okazje na rynkach finansowych, okazje życia.

Osoby zatrudnione na etatach wiedzą doskonale jak trudno jest uzyskać 200-300zł podwyżki wypłaty, ale mało, kto zdaję sobie sprawę z tego, jak prosto jest osiągnąć takie i wyższe kwoty poprzez poświęcenie kilku godzin miesięcznie na inwestycje bankowe – bez negocjacji z przełożonymi, bez zbierania podkładek i listy zasług.

Dlaczego ten blog jest inny od pozostałych stron o oszczędzaniu?

Głównym celem tego bloga jest uświadomienie czytelników, że nie powinniśmy bać się pieniędzy. Nie możemy blokować się na potencjalne inwestycje, które wymagają dużych przelewów, obsługi wielu kont, kart, zaciągania kredytów, podpisywania nowych umów.

Wielokrotnie odpytuje moich znajomych i kolegów z pracy, dlaczego nie korzystają z promocji, gdzie za samo założenie karty kredytowej bank rozdaje tablety o wartości 350zł. Spełnienie warunków wymaga ok. 2 godzin pracy i zerowego wkładu finansowego, miesiąc później można już cieszyć się darmowym urządzeniem. Wbrew pozorom nikt nie wspominał o braku chęci. Wiele osób odpowiadało, że boi się karty kredytowej – ukrytych kosztów, okradania przez bank, zadłużenia. Podobne reakcje można napotkać poruszając temat inwestowania w lokaty bankowe. Najlepsze promocje oszczędnościowe z ostatniego roku pozwalały na zarobki sięgające nawet 40% (Meritum Bank i Lokata Start 5% z premią 60 zł), jedynym warunkiem była wpłata oszczędności na kilka miesięcy do jednego z rzadziej promowanych telewizyjnie banków.

„To kolejny parabank”

„Zabezpieczenie BFG nie gwarantuje wypłaty pieniędzy”

„Skończą jak AmberGold”

To były najczęstsze reakcje wśród moich znajomych. Wtedy zdałem sobie sprawę ze skali tego zjawiska. Jeżeli w jednej firmie, wypełnionej wysoko wykształconymi inżynierami, jest takie przeświadczenie, to ile podobnie myślących osób znajdziemy w Internecie? Ten strach przed inwestycjami chciałbym przewalczyć wspólnie z Wami. Wciąż uczę się nowych możliwości inwestycji i pogłębiam swoją wiedzę z dziedziny finansów – każdy nowo poznany temat będę szeroko rozpisywał na tym blogu, aby krok po kroku pokazać, jak poprawić swój status finansowy, jak pomnożyć swoje pieniądze, jak wydawać mniej.

Dla kogo jest ten blog?

W dziedzinie internetowych porad finansowych jestem ogromnym fanem strony Michała Szafrańskiego (jakoszczedzacpieniadze.pl). Jest topowym bloggerem i potrafi przekazać nawet najtrudniejszą wiedzę finansową za pomocą prostego języka. Jednocześnie niesamowicie efektywnie motywuje czytelników do oszczędzania we własnym domu. Korzystałem i nadal korzystam z jego porad niemal od początku istnienia projektu. Jest dla mnie wzorem w zakresie prowadzenia bloga finansowego. Niestety coraz częściej dostrzegam, że grupa docelowa Michała i moje możliwości kapitałowe oddalają się od siebie. Jako singiel z brakiem zobowiązań kredytowych i rodziny na utrzymaniu, nie jestem już w stanie skorzystać z wielu porad dostępnych na jego blogu. Nie dysponuje też budżetem do największych inwestycji (np. samochód z salonu). Z drugiej strony, Michał nie opisuje inwestycji o większym ryzyku, które czasami warto ponieść, aby przeskoczyć z kapitałem o poziom wyżej.

Ze względu na brak tych informacji postanowiłem, że wykorzystam całą dotychczas zdobytą wiedzę finansową i otworze własną stronę – skierowanego także do młodszego grona, z równie otwartym i transparentnym podejściem do czytelnika. Studenci i doktoranci, młodzi absolwenci, pracownicy z kilkuletnim stażem – w Waszym wieku możecie zrobić wszystko, możecie jeszcze zostać rentierami, możecie zebrać budżet potrzebny do życia z procentu, możecie ustawić się na przyszłość i czerpać dochód pasywny. Pokażę, jakie możliwości szybkiego zarobku odkryłem samodzielnie i jak możecie z nich skorzystać, aby za kilka lat cieszyć się drugim etatem – tym inwestycyjnym.

Znajdziecie tu informację o finansowych gratkach dla osób z małym i dużym kapitałem. Dla starszych czytelników te porady również będą cenne – pozwolą rozwinąć wiedzę i odkryć nowe źródła kapitału. Będzie to blog dla każdego, kto czuje, że nadszedł jego czas na aktywizację kapitału, na zmianę swojego statusu finansowego, na dołączenie do grona ludzi, którzy cieszą się z wyższych stóp podatkowych i wahań cen ropy.

Dlaczego powstał ten blog?

Strona powstała z połączenia dwóch fascynacji: oszczędzania i inwestowania.

Rozpocząłem własną edukację finansową od wyszukiwania „wisienek bankowych” – promocji, które pozwalały zarabiać kwoty rzędu 100zł za założenie konta, otrzymywać tablety za wydatki kartą kredytową czy też czytniki Kindle za określone płatności plastikami. Interesowałem się tematem lokat i kont oszczędnościowych, gdy naprawdę pozwalały zarobić. 5% oprocentowania było jeszcze do niedawna minimum, poniżej którego nie schodził żaden bank. W tym samym okresie zdałem sobie sprawę z tego, że oszczędzam poprzez zmuszenie pieniędzy do działania, ale nie tnę kosztów, które ponoszę na zakupach i codziennych wydatkach. To był drugi etap – fascynacja oszczędzaniem – poszukiwanie tańszych zakupów, importu z zagranicy, wypracowywania rabatów, zakupu alternatywnych marek. Łącznie pozwoliło to generować bardzo widoczne oszczędności, odczuwałem to niczym 13-tą i 14-tą wypłatę w roku. Nie były to jednak inwestycje – ten etap nastąpił rok później. Obligacje, giełda i certyfikaty. Inwestycje w mieszkania, kredyty. Jest to etap, na którym znajduję się obecnie i poszerzam wiedzę w tej tematyce – chciałbym żebyśmy uczyli się tych zagadnień wspólnie – będą to tematy, które poruszę na blogu i przekażę swoje doświadczenia oraz przemyślenia zainteresowanym czytelnikom.

Trudno nie zwrócić uwagi na fakt ogromnej ilości blogów podobnego formatu w polskim Internecie. Wiele małych inwestycji sieciowych zaczyna szumnie, niestety kończy na codziennym informowaniu o wisienkach. Nie jest to moim celem, istnieją już 3-4 ogromne serwisy wyłapujące promocje i są one świetne (chociażby livesmarter.pl), nie chcę powielać ich pracy. O wisienkach będę pisał tylko, gdy będą to wyjątkowe okazje nie do odrzucenia. Będę je traktował, jako świetną motywację do rozpoczęcia przygody z bankami (temat kolejnego wpisu).

W najbliższych artykułach podzielę się z czytelnikami zróżnicowanymi zagadnieniami finansowymi. Oto kilka ciekawych wątków, które planuję poruszyć w styczniu:

  • Doktorat, jako dodatkowy dochód – jak dobrze wybrać kierunek studiów
  • Polowanie na wisienki z głową – promocje bankowe, na które warto czekać w 2015 roku
  • Zakupy w Chinach – zakupy elektroniki za 1/3 ceny europejskiej
  • Inwestycja w ropę – jak wykorzystać kryzys paliwowy

Poruszę tematy, które nie są szeroko opisywane i wymagają czasu na zgłębienie/przetestowanie. Od testowania macie mnie Te i kolejne tematy opiszę najlepiej jak potrafię, sami ocenicie czy nie przeceniam wartości opisywanej treści.

Strona finansowa bloga

Z góry zakładam, że obecnie większość z Was korzysta z Adblocka i nie życzy sobie wyskakujących okien, filmów i nachalnych reklam z dźwiękiem. Rozumiem Was, sam również należę do tego grona. Liczbę reklam na stronię ograniczam do minimum i lokuje je tylko w bocznym pasku strony bądź w treści postu, jeżeli są powiązane z jego tematem i zwiększają jego wartość (np. konkurs bądź sponsor cyklu).  Nie zamierzam stosować programu Google Adsense – na te reklamy i tak nikt już nie klika Nie jest moim głównym celem zarabianie na tym blogu – uważam, że ten etap nadejdzie samodzielnie, gdy nadarzy się odpowiednia okazja i będzie to działanie bez szkody na czytelnikach (np. kursy, szkolenia, konkursy).

Czas start- pieniądze czekają!

Jeszcze raz dziękuję za odwiedziny bloga i przebrnięcie przez powyższy referat. Mam nadzieję, że zapoznasz się z najciekawszymi wpisami z mojego bloga i wrócisz w przyszłości – zachęcam do zapisów na newsletter, który wykorzystuje do informowania o nowych wpisach.

Nie przegap nowych wpisów!

Otrzymasz powiadomienia o najciekawszych inwestycjach, pomysłach na oszczędzanie i sposobach na wzbudzenie motywacji do pomnażania kapitału.

Podziel się:Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInShare on TumblrPin on PinterestEmail this to someone

7 komentarzySkomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *