Inwestycja w ropę

Inwestycja w ropę

Od ponad pół roku jesteśmy świadkami wyraźnych spadków cen ropy na giełdzie. W dniu dzisiejszym kurs za jedną baryłkę Brent wynosi równo 50 USD. Jest to ponad 50% spadek względem 108 USD z lipca 2014. Spekulacje na rynku ropy stają się głównym tematem wśród inwestorów, szczególnie w ostatnich tygodniach, gdy kurs znalazł się już poniżej progu opłacalności wydobycia paliwa z łupków w USA. Długotrwały spadek poniżej 100 USD jest również zabójczy dla Rosji, która ustaliła roczny budżet Państwa przy założeniu utrzymania ceny powyżej tego progu. Nie inaczej jest na naszym kontynencie. Kraje europejskie także traktują ropę, jako duże źródło dochodów podatkowych.

Wiele czynników wskazuje na niekorzystne efekty niskiej ceny ropy dla obu mocarstw, USA i Rosji. Analitycy są zgodni w opinii o zbliżającym się wzroście wartości tego surowca, nawet do rekordowych 150 USD za baryłkę w perspektywie 2-3 lat. Czy obserwujemy potencjalną inwestycje życia, która może przynieść ogromny zysk w przypadku zakupu ropy podczas najniższych notowań tego surowca? W jaki sposób możemy samodzielnie zainwestować w surowce i zyskać na ewentualnym wzroście? O tym w dzisiejszym wpisie.

Brent vs WTI

W chwili obecnej ustalenie kursu baryłki ropy w USD jest bardzo proste, ponieważ obydwa wskaźniki, które są wykorzystywane do wyliczenia ceny tego surowca, posiadają zbliżone wartości. Różnice mieszczą się w granicach 2 USD. Nie zawsze taka sytuacja była prawdziwa. Rok temu różnica wynosiła 5 USD, dwa lata temu 12 USD. Na takie okoliczności warto rozróżniać dwa dostępne kursy:

  • West Texas Intermediate (WTI) – ropa przechowywana w stanie Oklahoma, ściągana w to miejsce z całego kontynentu USA, z Zatoki Meksykańskiej oraz z importu
  • Brent Crude Oil – ropa wydobywana na Morzu Północnym, 2% światowego wydobycia

W chwili obecnej, inwestycje europejskie korzystają głównie z wskaźnika opartego na kursie Brent Crude Oil. W tym wpisie wszystkie ceny będą odnosiły się właśnie do niego.

Progi opłacalności wydobycia

Wydobycie ropy zostało zrewolucjonizowane przez metodę pozyskiwania paliwa z łupków. W samych Stanach Zjednoczonych pozwoliło to na wyprodukowanie większej ilości ropy niż wynosił popyt w kraju. Progi opłacalności wydobycia dla poszczególnych stref i metod wynoszą (na podstawie danych opublikowanych przez Rystad Energy):

  • Bliski Wschód – 29 USD / baryłka
  • Wydobycie poza szelfem (głębokość poniżej 200m, oddalone od nabrzeża) – 43 USD / baryłka
  • Rosja, wydobycie na szelfie – 53 USD / baryłka
  • Na szelfie, pozostałe kraje – 54 USD / baryłka
  • Łupki – 62 USD / baryłka

Przy obecnym kursie tylko Bliski Wschód może jeszcze sprzedawać ropę z zyskiem, USA i Rosja znalazły się już poniżej progu opłacalności pozyskiwania tego paliwa. Nawet ostatni projekt Rosji – wydobycie ropy z szelfu Arktycznego – jest pomysłem, który zwróci się dopiero po przekroczeniu kursu 78 USD za baryłkę.

Historycznie ropa osiągała już ceny rzędu kilkunastu dolarów za baryłkę. Było to kilkadziesiąt lat temu, gdy zużycie energii na świecie było sporo niższe, a sam kurs dolara zależał w największym stopniu od obrotu waluty wewnątrz kraju. Obecnie 2/3 waluty amerykańskiej znajduje się poza granicami USA, wpływ na jej kurs jest uzależniony od nowych czynników.

W krótszym odstępie czasowym, w ostatnim dziesięcioleciu, ropa zawsze utrzymywała kurs powyżej 40 dolarów za baryłkę. Obecny spadek może sprawić, że przekroczymy również tą barierę.

Jak zainwestować w ropę?

Inwestowanie w ropę może wydawać się tematem trudnym, zarezerwowanym dla najzamożniejszych bankierów na świecie. Sam sposób przedstawiania kursów paliw w mediach sprawia, że jest przerażający i kreowany na niedostępny. W temacie surowców przewijają się szumne nazwy, duże firmy, ważne nazwiska. Nic bardziej mylnego. W ropę może zainwestować każdy, kto posiada konto w biurze maklerskim (np. to w bossa.pl, które w zeszłym roku promował blog Michała Szafrańskiego). Znając podstawy zakupów giełdowych możemy skorzystać z następujących instrumentów:

  • Akcje spółek wydobywczych
  • Kontrakty terminowe
  • Produkty strukturyzowane ETF
  • Certyfikaty

Akcje spółek wydobywczych są ryzykowną opcją, którą osobiście rezerwowałbym dla osób z dużym rozeznaniem na rynku ropy, z wiedzą dotyczącą mniejszych przedsiębiorstw, z dostępem do analiz finansowych.  Na kurs akcji wpływa nie tylko cena baryłki. Ważne są również ruchy finansowe spółek, pozyskiwanie nowych odwiertów, uzyskiwanie zezwoleń na wydobycie, aspekty prawne. Na kurs wpływa mnóstwo czynników i istnieje ryzyko, że mogą pojawić się nieprzewidziane przeszkody, które uniemożliwią zysk z długoterminowej inwestycji.

Kontrakty terminowe to instrumenty, które pozwalają na zakup znacznej ilości surowca po aktualnym kursie giełdowym. Kontrakty rozliczamy w gotówce, nie otrzymujemy fizycznie zakupionej ropy. Minusem tej inwestycji jest minimalny rozmiar transakcji, który wynosi przeciętnie 1000 baryłek. Przy obecnych cenach ropy, nie zaczniemy korzystać z kontraktów na surowiec bez budżetu w wysokości 50K USD. Poza giełdą (a także poza obsługą większości biur maklerskich) dostępne są również kontrakty różnic kursowych (CFD). W ich przypadku istnieje możliwość zakupu mniejszych ilości ropy. Ze względu na występujące tu dźwignie (mnożniki zysku/straty), w zakresie od 1x do nawet 100x, istnieje ogromny potencjał zwrotu, ale także równie duże ryzyko utraty zainwestowanego kapitału. CFD są zalecanym sposobem spekulacji na surowcach dla doświadczonych inwestorów. Postaram się rozszerzyć ten temat w przyszłości, gdy sam również sprawdzę, jak działają w praktyce.

Exchange Traded Funds (ETF) to instrumenty odzwierciedlające kursy indeksów giełdowych. Kurs jest uzależniony od wszystkich spółek wchodzących w skład grupy. Na polskiej giełdzie możemy kupić np. papiery wartościowe indeksu WIG-PALIWA, gdzie część spółek zyskuje na spadku cen ropy, a część traci. Dodatkowo nie wszystkie spółki w indeksach są uzależnione od wydobycia danego surowca. Ropa to nie jedyne paliwo. Popularne są zagranicznie ETFy mocno związane z kursem baryłki WTI (np. ProShares Ultra Bloomberg Crude Oil oraz Powershares DB Oil Fund). Analiza historyczna obu funduszy zdradza, że oba reagują bardzo energicznie na duże chwilowe wzrosty i spadki cen ropy, jednak zachowują się stabilnie w przypadku długoterminowych ruchów. ETFy są dobrym instrumentem do inwestycji w surowce, dobre fundusze wymagają jednak uzależnienia cen od kursu WTI.

Certyfikaty

Ostatni opisywany dziś sposób na inwestycję w ropę jest jednocześnie najprostszym do zrealizowania. Certyfikaty są papierami wartościowymi emitowanymi przez zamknięte fundusze inwestycyjne. Podobnie jak akcje, są wystawiane na okaziciela. Zakupu dokonujemy w biurze maklerskim, prowizja wynosi przeważnie standardowe 0,38%.

Fundusz definiuje sposób inwestycji kapitału pozyskanego z certyfikatów w prospekcie dotyczącym danych papierów wartościowych. Jesteśmy przyzwyczajeni, że większość funduszy dokonuje dywersyfikacji środków i lokuje pieniądze w różnych spółkach, agresywnych i stabilnych. Nieco inną ofertę zaprezentował w 2007 roku Raiffeisen Centrobank, emitując certyfikaty typu FAKTOR, uzależnione od ceny baryłki Brent. Emitent zobowiązał się w prospekcie do inwestycji kapitału bezpośrednio w surowiec lub w derywaty powiązane z nim. Oznacza to, że poszczególne certyfikaty tego banku posiadają tak dobrane elementy składowe, aby reagować na wzrosty lub spadki wartości paliwa Brent. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na cenę jest kurs PLN/USD, ponieważ zainwestowana waluta musi zostać przeliczona na jednostkę, w której jest rozliczana ropa.

Zaletą inwestowania w certyfikaty Raiffeisena jest obecność animatora, maklera który dogląda płynności rynku, dba o dostępność możliwości kupna i sprzedaży papierów w każdym momencie. Certyfikaty są mniej popularne od akcji, mniej osób dokonuje inwestycji w te instrumenty. W ich przypadku płynność jest niezwykle ważna, aby nawet w przypadku niewielkiego zainteresowania papierami, posiadać możliwość zakupu/sprzedaży. Wadą opisywanych certyfikatów jest rozliczenie operacji wykonywanych na tych papierach dopiero dwa dni po transakcji (D+2), co oznacza, że certyfikaty nie nadają się do krótkoterminowych spekulacji. Nie ma jednak przeciwskazań, aby użyć je do długotrwałych inwestycji, jakimi są rokowania wzrostu cen ropy w okresie 2-3 lat.

Raiffeisen oferuje również certyfikaty odwrotne do kursu, tzn., jeżeli cena baryłki maleje to kurs certyfikatu rośnie. Oto jak wyglądał RCFS3OIL i jak niewyobrażalne zyski mogli zanotować inwestorzy, którzy weszli w posiadanie certyfikatów nastawionych na spadek kursu zaledwie pół roku temu:

Wykres dla RCFS3OIL

Najbardziej interesującym certyfikatem nastawionym na inwestycję w przyszłościowy wzrost kursu ropy jest według mnie RCFL3OIL. Jest to certyfikat o dźwigni 3, co w uogólnieniu oznacza, ze zysk lub strata są mnożone trzykrotnie przed uwzględnianiem w kursie tych papierów wartościowych:

Wykres dla RCFL3OIL

Wykresy działają na wyobraźnie, przedstawiają perspektywy ponad 10 krotnych zysków na przestrzeni miesięcy, maksymalnie kilku lat. Czy taka perspektywa jest realna i możliwa do osiągnięcia? Według wielu analityków tak, niektórzy nazywają obecną sytuację szansą na życiową inwestycję. Zachęcam, aby każdy z Was samodzielnie przeanalizował sytuację i przemyślał czy takie ulokowanie kapitału jest dla niego, zanim dokona jakichkolwiek zakupów. Jest to inwestycja długoterminowa, ryzykowna i uzależniona od sytuacji na świecie. Mimo to, może niewielka kwota nie zaszkodzi?

Dla zainteresowanych, pełna oferta certyfikatów RC jest dostępna tutaj:

Raiffeisen Brokers

Gdzie szukać informacji o spadkach/wzrostach?

Wiele serwisów ekonomicznych informuje na bieżąco o czynnikach wpływających na kursy ropy: bankier.pl, stockwatch.pl, forsal.pl oraz całe mnóstwo innych. Przewidywanie wzrostów i spadków cen ropy jest także w interesie krajowych importerów surowca, dlatego polecam m.in. blog wspierany przez grupę ORLEN, gdzie temat ropy jest poruszany w większości wpisów i zawsze są to informacje poparte świeżymi faktami. Sam odnalazłem go podczas pisania tego wpisu i polecam go na przyszłość:

Napędzamy przyszłość

Nie otrzymuję prowizji za to polecenie

UPDATE 24.01.2015:

We wpisie wspomniałem o 2-3 letnim oczekiwaniu na wzrost cen, poniżej kilka analiz z kraju i zagranicy na poparcie tej tezy. Dodaję na prośbę z komentarza, dzięki za czujność!

Analiza przeprowadzona przez Lou Powersa, wieloletniego konsultanta ds. rynku ropy. W linku poniżej znajdziecie wyczerpujący wpis z zagranicznego bloga, który jest skierowany głównie do inwestorów z rynku energetycznego:

Oil and Energy Investor

Steve Brown z The Steam Oil Production Company Ltd. również przepowiada nagły wzrost cen w podobnym okresie. Warto doczytać do końca, Steve ukazuje jak gwałtowny będzie skok cen, jeżeli będziemy musieli czekać na reakcje kursu:

Oilprice.com

Bankier.pl niedawno publikował skrót wypowiedzi Boba Dudleya, prezesa BP, który otwarcie mówi o nawet 3 letnim okresie oczekiwania na wzrost:

Bankier.pl – niskie ceny utrzymają się do trzech lat

Adam Czyżewski, Główny Ekonomista PKN Orlen, ze wspomnianego już bloga również prezentuje swoją analizę:

Napędzamy przyszłość – Co się dzieje na rynku ropy

W razie potrzeby większej ilości danych dajcie znać w komentarzach, na pewno pomogę!

Nie przegap nowych wpisów!

Otrzymasz powiadomienia o najciekawszych inwestycjach, pomysłach na oszczędzanie i sposobach na wzbudzenie motywacji do pomnażania kapitału.

Podziel się:Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInShare on TumblrPin on PinterestEmail this to someone

41 komentarzySkomentuj

  • Te certy z lewarem są dobre wyłącznie do krótkoterminowej spekulacji przy silnych trendach, do długoterminowego trzymania odpadają.

    W czerwcu 2016 ropa na lokalnych szczytach sięgała $52, a cena certa RCFL3OIL 2.45 zł.
    W grudniu 2016 cena ropy na lokalnych szczytach ponad $53, a cena certa już tylko 1.95 zł.
    A to wszystko przy sprzyjającym, ciągle rosnącym kursie dolara który jest najdroższy od 15 lat w stosunku do złotówki.

    20% wyparowało pod postacią – jak przypuszczam – opłat zaszytych w cenie certa. Lewar to lewar nie ma co się złudzić – zwykła pożyczka na kupno/sprzedaż z konkretnym procentem do spłaty tylko tutaj ładnie opakowana i dostępna w przystępnej formie.

  • Kupowalem te certy ok rok temu na wzrost ropa byla po ok 45-50 dol. Certy byly po ok . 5zl teraz ropa przedzial podobny a certy po ok 2zl. To jest kant moi mili podobnie bylo z certami na daxa ktore mialem przez ok 2lata ceny certow i poziom daxa sprzed 2 lat apoziom obecny certow ipoziom daxa ktory byl rowny poziomowi sprzed 2 lat to przepasc.

    • Zwróc uwage, ze ceny sa tez zależne od kursu dolara ale z drugiej strony chyba masz racje ze to jakis przekret. 10 czerwca przy tej samej cenie ropy i bardzo zblizonym kursie usd. Kurs rcfl3oil ~2.30 zl dzis (19 sierpien)przy tej samej ceni i podobnym kursie ~1.80 Ciekaw jestem jak oni ten kurs w relacji do waluty instrumentu przeliczaja. Co by nie mowic troche w tym roku jednak zarobilem od lutego do maja na rcfl3oil.

  • Witam,

    Dzięki za artykuł :). Mam krótkie pytanie: jak można zainwestować w zagraniczne ETFy wymienione przez Ciebie, tj. ProShares Ultra Bloomberg Crude Oil?
    Czy można w nie zainwestować mając konto maklerskie w polskim banku np. w Bossie?
    Jeżeli trzeba koniecznie otworzyć zagraniczne konto to czy możesz polecić jakiś zagraniczny dom maklerski z możliwością kupna wymienionego ETFa?

  • Cześć,

    rcfl3oil spadł do mega niskich poziomów, zastanawia mnie to czemu tak słabo reaguje na wzrosty ropy ostatnio? wcześniej wartość rcfl3oil odzwierciedlała mniej więcej wartość samej ropy, gdzie kiedy ropa stała po 100$, rcfl3oil był troche wyżej, w momencie kiedy ropa stała po 60$, wartość rcfl3oil była bodajże na poziomie 15-19, w tej chwili to jest jakaś masakra, ropa stoi po 36$, a rcfl3oil raptem ma wartość 1.12, w trakcie roku jego wartość spadła o jakieś 92%. Czy masz na to jakieś realne wytłumaczenie co się dzieje na tym certyfikacie? czy jego wartość ma szanse wzrosnąć np do wartości 30-50? bo z tego co widzę jest to raczej nierealne.

    • jeszcze dodatkowo pytanko, o co moze chodzic z certyfikatami rcfl3oil2 oraz rcfl2oil2? W jakim celu zostaly one stworzone skoro sa rcfl3oil i rcfl2oil? Nie uwierzę że chodzi o płynność bo na pewno na starych certach jest o niebo lepsze niz na tych nowych. Czy nie chodzi przypadkiem o oskubanie klientow ktorzy posiadaja te certy i w pewnym momencie powiedzenie im sory – brak plynnosci na certyfikatach – zamykamy.

  • witam! Świetny blog o inwestowaniu. Kilka lat temu (chyba 2011 rok) miałem certyfikat na ropę bez dźwigni ale przygoda z nim skończyła się szybko bo płynność była kiepska i jakoś nie zaiskrzylo. Po środowym kolejnym dołku na ropie powróciłem do tematu inwestycji w ropę i dzięki Pana blogowi dowiedziałem się że są certyfikaty Raiffesena z dźwignia a to już super zabawa ale małym kapitałem bo ryzyko ogromne. Cieszy mnie praca animatora który zapewnia płynność a biorąc pod uwagę że mamy certyfikat na obie pozycje wystarczy podzielić kasę przeznaczoną na ten instrument na pół i zarabiać na ruchach w obie strony. Po co się bawić w akcje spółek z GPW skoro nie da się przewidzieć kierunku? Ropa jest bardziej przewidywalna a po tak potężnych spadkach i dojściu jej notowań do progu opłacalności wydobycia w Arabii S. ryzyko wydaje się znacznie mniejsze niż w przypadku cen na poziomie 50-60 USD/b

    • Nie wiem, czy to dobry pomysł. Całkiem niedawno miałem taki sam pomysł – kupić certy w 2 strony i będzie się bilansować. Skończyło się tak, że cena certów na L (RCFL3OIL) spadały równocześnie z tymi na S (RCFS3OIL), na których zrobiła się chyba jakaś bańka (stracili płynność? kilka dni po ostatnim piku pow. 1500pln/szt na RCFS3OIL wypuścili certy z dopiskiem 2 – RCFL3OIL2 oraz RCFS3OIL2). Straciłem dość sporo na tej niby bilansującej się operacji. Nie polecam takiej strategii, bo to nie działa ze względu na naturę tych certyfikatów. Świetnie wynika to z powyższego artykułu. Gdybym go przeczytał przed inwestycją i zrozumiał – nie byłbym dziś w plecy

    • Jest jeden problem z certyfikatami rcfl3oil i nie tylko sprawa sie tyczy tez inny certyfikatów Raiffaisen . Mianowice w momencie gwałtownych wzrostów animator wstrzymuje Certyfikaty ! tak by konsekwentnie uniemożliwić ich sprzedaż . Animator ma prawo na wstrzymanie certyfikatów na czas 10% ! to okolo 40 min ! Kilka razy mi sie to przytrafilo podczas sporych wzrostów wstrzymanie i nie mogłem ich sprzedac po najlepszym kursie .

  • Chciałbym poznać Pana opinię o certyfikatach takich jak ten: Trackery RCCRUAOPEN czy to jest dobry produkt do zakupy w celu zysku na odbiciu się kursu ropy? I jak na tego typu certyfikaty 1;1 wpływa różnica kursu dolara przy nabyciu i przy sprzedaży (z potencjalnym zyskiem)?

    • To jest również ciekawy certyfikat, dużo mniej ryzykowny od RCFL3OIL, ponieważ nie posiada dźwigni. Ma on wszystkie zalety i wady certyfikatów Raiffeisena, z tą uwagą, że kurs rośnie i maleje w tempie 1x. Jest to równie dobra inwestycja, co pozostałe certyfikaty Raiffeisena. Wpływ dolara będzie identyczny, jak w przypadku RCFL3OIL – dokładnie opisywałem to nieco niżej, w komentarzach z początku lutego, zachęcam do lektury.

      Polecam również krótką ulotkę Raiffeisenu z podstawowymi informacjami. Dla każdego produktu można je znaleźć chociażby na stronie GPW.

  • Zbyt ryzykowne jednak – trudne do przewidzenia. W tym roku większość kapitału pójdzie u nas w stronę nieruchomości komercyjnych – akurat tutaj mamy wszystko konkretnie zaplanowane, ale będziemy również obserwowali inne typy inwestycji.

  • Witam,

    Bardzo ciekawy artykuł. Mnie również zainteresowały te certyfikaty. Mam pytanie dot. ich zakupu, są notowane na GPW, mogę je wyszukać i złożyć zlecenie zakupu na rachunku maklerskim online (przynajmniej tak mi sie wydaje). Nie mniej jednak w artykule jest napisane, że trzeba się udac do Reiffaisena i nabyć podobnie jak fundusze z dwu dniowym rozliczeniem. Czy mógłby Pan rzucić nieco światła na ta sprawę? Przepraszam, jeżeli to głupie pytanie, ale naprawdę chciałbym sie dowiedzieć

    Pozdrwiam serdecznie,

    • Witam,
      może ja odpowiem
      certyfikaty kupuje się w domu maklerskim tak jak zwykłe akcje. Ja zrobiłem to poprzez DM mBanku. Nie trzeba udawać się do Raiffaisen.

  • chciałbym zapytać czy, skoro ceny ropy są podane w dolarach, to czy środki na ich zakup powinienem przelać z konta walutowego. rozważam konto Raiffeisen lub Bossa
    z gory dziękuję za pomoc!

    • Witam,

      MarcinS i Mateusz – podobne pytania, jedna odpowiedź:

      Nie potrzebujecie konta walutowego. Certyfikaty RCFL3OIL są notowane na krajowej giełdzie (GPW), wszystko rozliczamy w złotówkach. Zasilacie konto maklerskie w PLN, inwestujecie w PLN, wypłacacie w PLN, podatki płacicie w PLN

      Certyfikaty są jedną z prostszych inwestycji, jakie można wykorzystać na giełdzie. Trzeba śledzić sporo informacji (raporty, wydarzenia na świecie, kursy walut itp.) ale dzięki tak dużej dostępności informacji, częściej możemy wydedukować, co wydarzy się w przyszłości. Trzeba poświęcić mnóstwo czasu (to jest minus) ale jest naprawdę ogrom wiedzy, którą można zdobyć w światowym Internecie i to pomaga, daje większą pewność dla ruchów kupna/sprzedaży. Dodatkowo dla surowców mamy analizy specjalistów, raporty dużych domów inwestycyjnych. Niemal wszyscy interesują się tym tematem, jest co czytać.

      Pozdrawiam serdecznie,
      Piotr Szablata

  • mam straszną ochotę zainwestować kilka tysięcy na dłuższy termin. myślę o wykorzystaniu certyfikatu RCFL3OIL
    na co zwrócić największą uwagę? i czy potrzebuje konta walutowego w USD? nie interesuje mnie szybki zysk, mogę poczekać i z tego co udało mi się m.in tutaj wyczytać, jest to niezłe wyjście

    czy forma rozpoczęcia zakupu i śledzenia co się dzieje z akcjami RCFL3OIL jest w miarę przejrzysta i łatwa dla nowicjusza?

    Pozdrawiam!

  • Witam, mógłby Pan określić aktualne ryzyko dla Certyfikatu RCFL3OIL? Moim zdaniem warto zacząć już akumulację, nawet jeśli ma spadać, bo poziomy są naprawdę przystępne, ale chciałbym poznać zdanie kogoś, kto bardziej „siedzi” w temacie :). Pozdrawiam

    • Tomek & Tomasz – wspólna odpowiedź na Wasze pytania:

      Osobiście biorę pod uwagę dwa scenariusze poparte historycznie:

      1. Cena spadnie do zakresu 15-20$ i utrzyma się w nim na dłużej, ponieważ OPEC będzie chciało w ten sposób zdziesiątkować biznes naftowy w US (sporo mówi się o zastoju na 18 miesięcy – tyle Arabia Saudyjska chce poświęcić na „rewizję” programu naftowego, po odkryciu ogromnych ilości zdefraudowanych pieniędzy za rządów ostatniego prezydenta, sądzę że nieprzypadkowo jest to także średni czas wymagany do całkowitego wygaszenia odwiertów). Zakres powiela schemat, w którym ropa znajdowała się w latach 1987-1999 (z okazyjnymi spadkami i wzrostami), tylko w krótszym okresie czasu. Wtedy także Arabia Saudyjska sztucznie wymusiła spadek cen.

      2. Cena spadnie do 10$, jak miało to miejsce w 1999 i przez parę miesięcy będziemy w sztucznym dołku wyniszczającym wszystkie gospodarki. Poniżej 20$ Rosja musi zrewidować swój budżet, US wygasić odwierty a cały czas wszyscy posiadają zapakowane pod korek magazyny drogiej ropy z przed roku. Jak głosi plotka, Chiny mają już tak dużo ropy, że muszą ją przechowywać na zacumowanych tankowcach.

      Oba przypadki zakładają, że trzeba jeszcze poczekać aż sytuacja się wyklaruje. Powtarzam, że to tylko moje przypuszczenia, nie sugeruję 100% rozwiązania.

      Oprócz tego warto pamiętać, co było przyczyną całego zamieszania. Istnieją 4 główne powody obecnego stanu ropy: ogromne zapasy ropy w magazynach na świecie, zmniejszający się popyt na ten surowiec, wojna OPEC o odzyskanie większego udziału na światowym rynku paliwa oraz silny dolar. Duże zmiany może wywołać zmniejszenie produkcji, zwiększenie popytu lub nowe decyzje OPEC. Tych informacji trzeba wyczekiwać. Co ciekawe, najmniej prawdopodobne jest zwiększenie popytu, wielu analityków doszukuje się przyczyny w coraz większej popularności samochodów na prąd.

      Czeka nas także kwietniowe zamknięcie rafinerii (okres maintenance’u), okres w którym ropa jest transportowana tylko bezpośrednio do magazynów. Bloomberg wyliczył, że w US podbije to zapełnienie zbiorników do 86%.

      (lokalnie w PL) Wielką niewiadomą jest także cena dolara, która bardzo mocno wpływa na ceny certyfikatów. W tej chwili to pomaga, ale jeżeli złotówka nadal będzie spadać w takim tempie, jak w ciągu ostatnich kilku dni to nigdy nie zobaczymy zysków z rosnącego kursu Brenta. Różnice w walutach go zniwelują. Wiele zależy tu od tego, kiedy nasz obecny rząd zakończy w końcu politykę odizolowania się od UE i US. Domyślam się też, że przy dolarze za 5 lub 6 zł, cena Brenta będzie naszym najmniejszym zmartwieniem

      Do samodzielnej analizy polecam archiwalne wyniki EIA (Administracja Energii Stanów Zjednoczonych) dla Crude i Brent Oil, dostępną tutaj: EIA – Akrusz z archiwalnymi cenami surowców

      Jeśli chodzi o ryzyka to widzę ich sporo, chociażby powyżej poruszyłem poniższe:

      1. Cena Brenta może długo utrzymywać się na pułapie ok. 20$, co spowoduje, że zyski zjedzą różnice walutowe
      2. Cena Brenta może tak długo utrzymywać się na tym pułapie, że w końcu obniżający się popyt na ropę nie pozwoli na dalsze wzrosty cen (już pół roku temu straszono lawinowym wzrostem sprzedaży aut zasilanych prądem)
      3. Raiffeisen może zamknąć certyfikaty bądź skorygować ich cenę, ING może w ogóle zrezygnować z certyfikatów ropy
      4. Dolar może rosnąć tak mocno, że w końcu nawet wysoka cena Brenta za 18 miesięcy nie da dużego zysku (głównie wina potencjalnie bardzo słabej złotówki)
      5. OPEC teoretycznie może długo wytrzymać przy cenach 15-20$, natomiast Rosja i US nie mają takich możliwości, może trwać terror cenowy w celu wyniszczenia gospodarki wspomnianych Państw. Dla nas oznacza to ponownie brak zysku. Przed kryzysem wiele źródeł podawało informację, że Arabia Saudyjska jest w stanie wydobywać ropę bez strat nawet przy cenie 10$.

      Ropa nie jest inwestycją pozbawioną ryzyka, o tym należy pamiętać!

      • Dziękuję Panu bardzo za wyczerpującą odpowiedź, ja jednak chyba zaryzykuję kwotę około 10 tysięcy, wóz albo przewóz, najwyżej stracę, ale nigdy sobie nie wybaczę, że mogłem zarobić dużo pieniędzy i nie wszedłem do pociągu :). Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję super bloga!

      • „ale jeżeli złotówka nadal będzie spadać w takim tempie, jak w ciągu ostatnich kilku dni to nigdy nie zobaczymy zysków z rosnącego kursu Brenta” – spadek złotówki podnosi cenę certyfikatu jeśli dobrze rozumiem.. Czy może Pan wyjaśnić, skąd pogląd, że tania złotówka niweluje zyski ze wzrostu kursu ropy?

        • Rzeczywiście zastosowałem tu mały skrót myślowy. W komentarzu wskazywałem ryzyko dla scenariusza, gdy czekamy z zakupem do ostatniej chwili, na spadek Brenta do wartości przewidywanej, jako punkt odbicia. Myślę, że nastąpi to w niedługim czasie, stąd zakładam, że złotówka będzie na tym etapie jeszcze w obecnej formie (słaba), co spowoduje, że certyfikat będzie droższy z powodu niekorzystnego kursu dolara (certyfikat to wirtualny zakup pewnej ilości baryłek ropy, wartość baryłek jest natomiast liczona w dolarach, stąd cena certyfikatu jest ustalana po przeliczeniu kwoty na złotówki po aktualnym kursie). Zwrot inwestycji, a zatem wzrost ceny Brenta, nastąpi przewidywanie za pół roku, rok, może nawet dwa lata. Jest spora szansa, że do tego czasu złotówka się podniesie i efektywnie na kursie przeliczenia złotówka/dolar stracimy.

          Przykładowo: Zakładając, że cena Brenta stanie w miejscu a przez rok zmieni się tylko kurs dolara z 4 PLN an 3 PLN, certyfikat również straci spory procent wartości, ponieważ ta sama wirtualna ilość baryłek, którą wcześniej nabyliśmy za 4 złote będzie warta teraz o 25% mniej (a sama cena certyfikatu zaliczy zapewne spadek >25% z uwagi na dźwignię 3x).

          Pozdrawiam,
          Piotr Szablata

  • Świetny artykuł :). Ja mam takie pytanie, właściwie nad czym się tu zastanawiać? Przecież poziom 30 dolarów za baryłkę nie może się utrzymywać w nieskończoność, nawet jeśli jeszcze spadnie to jest to okazja do akumulacji certyfikatów. Mógłbyś mi napisać o czym myślałeś mówiąc, że jest to inwestycja ryzykowna? Bo moim zdaniem ryzyko jest takie, że cena nigdy nie wróci do 100$ za baryłkę? Przecież to jasne, że kiedyś wróci.

  • Super artykuł!

    Przez ostatnie miesiące przyglądam się uważnie rynkowi ropy i może moje pytanie zabrzmi dla niektórych śmiesznie, ale czy uważacie że to jest dobry moment na zainwestowanie w ten surowiec?
    Nigdy nie inwestowałem, ale chciałbym zacząć. Ceryfikaty są dla mnie instrumentem, o którym dowiedziałem się z tego artykułu więc tym bardziej nie wiem jak się do tego zabrać
    Dzisiaj otworzyłem konto maklerskie i szczerze mówiąc przydałby się może jakiś poradnik jak zainwestować w ceryfikat.
    Może Piotrze udałoby Ci opisać inwestycję w ceryfikaty bardziej szczegółowo? Mam na myśli krok po kroku całą operację po otwarciu konta maklerskiego, ale także zagrożenia/ryzyko jakie się wiążą z inwestycją w certyfikaty.

    Pozdrawiam
    Tomasz

    • Dzięki za dobre słowo

      Kilka dni już zastawiam się, co odpowiedzieć na Twoją wiadomość. Kurs ropy poszalał przez święta i nie było klarownej sytuacji, ciężko było cokolwiek z sensem napisać. Teraz informacji jest już znacznie więcej, można już coś niecoś podsumować (choć uczulam, że to czysto osobista opinia, proszę tego nie traktować, jako porady inwestycyjne).

      Wygląda na to, że cena będzie dalej spadać i to nie jest jeszcze dobry moment na zakup. Ropa podąża za trendem kursu dolara (co zdarzało się wielokrotnie w przeszłości). Dolar rośnie = ropa spada, dokładnie to obserwujemy w ostatnich tygodniach. Na święta mieliśmy kurs dolara ok. 3.95 i od razu pojawił się pik w cenie ropy. Teraz ponownie dolar rośnie i nie ma widocznego czynnika, który miałby to spowolnić, ropa spada.

      Dodatkowo analitycy przewidują, że spadek będzie trwał jeszcze przez kilka tygodni lub nawet miesięcy. Często spotykana jest opinia, że Rosja się nie podda, nie uzna porażki dotyczącej ogromnych strat spowodowanych obecną ceną ropy. To wręcz kulturowe uwarunkowanie, które wpływa na opnie, że Rosja nigdy nie przyzna się do porażki. Mogą to finansowo odrobić na innych frontach: militaria, gaz, żywność. Całkiem możliwe, że po części straty pokrywa zbyt broni dla ich obecnej „wojny” z Ukrainą, która oficjalnie nie istnieje.

      Często pojawia się data czerwcowa, kiedy odbywa się spotkanie OPEC. To może być punkt zwrotny dla ceny ropy. OPEC jest największym zwolennikiem opcji podniesienia cen surowca. Do tego czasu może wyhamuje też super sytuacja gospodarcza w USA, co zatrzyma wzrost dolara. Przy certyfikatach to zawsze jest najniebezpieczniejsze, może nawet wybuchnąć wojna a cały zysk zje niekorzystny kurs dolara, trzeba zatem zawsze mieć go na oku.

      Odpowiadając na Twoje pytanie, to nie jest dobry moment na zakup. Sądzę, że masz teraz akurat kilka miesięcy na założenie konta maklerskiego, poznania zasad dziania i idealnie będziesz gotowy na gorący okres w połowie roku. Nie planowałem opisu działania konta maklerskiego, ale w sumie jest to dobry pomysł. Wybadam możliwości realizacji takiego wpisu, podejrzewam że od strony prawnej będzie potrzebna zgoda banku.

      Póki co, zachęcam do zapoznania się z naprawdę świetnym poradnikiem korzystania z konta bezpośrednio z Bossa.pl. To jedno z dwóch najlepszych kont maklerskich (obok Aliora) i wyróżniają się właśnie świetnymi materiami szkoleniowymi, darmowymi nawet bez rejestracji. Jeśli chodzi o certyfikaty, opisywałem je również na przykładznie ING, tutaj było sporo o ich zasadach działania, zachęcam do lektury: Certyfikaty. Na sztucznym rynku ropy niewiele się zmieniło, nadal dostępne są głównie certyfikaty ING i Raiffeisena (RCFL3OIL tak przeze mnie umiłowany ). Zakup jest prostszy niż akcji, nie działają operacje zakupu po cenie wyżej/niższej od proponowanej. Zawsze podajemy cenę na sztywno, taką, za jaką chcemy kupić certyfikat. Jeżeli aktualnie ktoś będzie sprzedawał po tej lub niższej cenie to system nam je sprzeda.

      Pozdrawiam,
      Piotr Szablata

      • Co się stanie z certyfikatem RCFL3OIL jeśli jego kurs spadnie do zera pod wpływem ciągłego spadku ropy brent??Czy jest to możliwe??Obserwując transakcje na tym certyfikacie wolumen ostatnio rośnie i rośnie.

        • Zgadza się, wolumen rośnie do astronomicznych wartości. Poniżej 1zł/certyfikat będziemy obserwować wzmożony ruch w zakupach. Pól roku temu, gdy widzieliśmy pierwszy spadek (ze 134zł), wielu analityków wypowiadało się, że zaczną kumulować certyfikaty poniżej 10zł/sztukę. Teraz jest podobnie, lecz dla 10x niższego progu. Wiele osób zaktywizowało się po przekroczeniu tej bariery. Pomogło też przekroczenie bariery 30$ Brenta, większość analityków uważa, że 15-20$ już absolutnie nie przebijemy, zatem powinniśmy być blisko dna (choć są już pierwsze analizy zakładające dno na 10$).

          Czym bliżej zera, tym wolniej będzie reagować cena certyfikatu na cenę ropy. Nie sądzę, że Raiffeisen pozwoli na krytyczne zejście do paru groszy. Jeżeli cena spadnie do zera, istnieje nawet scenariusz, gdzie certyfikat zostanie zamknięty. Trzeba się z tym liczyć, bank ma możliwość podjęcia takiej decyzji, zgodnie z prospektem emisyjnym. Osobiście mam nadzieję, że dolar nie skoczy tak mocno (rząd kiedyś musi się opamiętać) a Brent nie spadnie tak mocno, żeby aż tak pogrążyć cenę.

  • Tomasz – zaskoczyłeś mnie tym pytaniem, ale nawet dobrze, że ta kwestia się pojawia, gdy mamy jeszcze 13 USD marginesu blędu W dokumentach startowych dla certyfikatów Raiffeisena nie ma słowa o barierze ale rzeczywiście na wykresie na ich stronie pojawia się interakcja, która zaznacza barierę na wartość 30 USD.

    Na 99% tej bariery nie ma, ponieważ nawet same certyfikaty startowały, gdy wartość Brenta była niższa. Nie daje mi to jednak spokoju (również dlatego, że sam też w nie zainwestowałem ) i poprosiłem Raiffeisena o komentarz. Wkleję tu odpowiedź, gdy ją otrzymam.

    Certyfikaty Raiffeisena nie posiadają knock-outu także nie ma pewności, jakie byłoby ewentualne rozliczenie z inwestorami w przypadku zamknięcia (utrata całości inwestycji?). O to również zapytałem.

    Khan – może być 30-35 USD dla Brenta, nie ma sygnałów, że ropa ma drożeć w kolejnych dniach Teraz każdy jeden dolar to już ogromna strata/zysk, sam będę czekał na wyraźny skok w górę. Musi być wyraźny sygnał wzrostowy. Póki co, odbicia są małe i krótkotrwałe, ciężko je wyłapać żeby nie stracić.

    • Otrzymałem już odpowiedź od przedstawiciela Raiffeisena. Oryginalna treść i tłumaczenie poniżej:

      ANG:

      The product ( WKN RCE481 / ISIN AT0000A0WJH0) is a long factor certificate on the brent crude oil future. There is no barrier with knock-out event incorporated in a factor certificate.

      Because the certificate is an open-end product, there is a so called „threshold” included in the product which protects investors from a total loss of his investment. The threshold represents the maximum negative performance of the underlying which is allowed for one trading day before a new intraday adjustment is made. If this intraday threshold is touched, a new trading day is simulated in order to protect the investor from a total loss. The Threshold for this certificate is 30%.

      This principle is also the major difference between Factor Certificates and Turbo Certificates, where the latter has a knock-out barrier incorporated.

      PL:

      Produkt jest certyfikatem typu long factor, opartym na kursie Brent Crude Oil Future. Nie posiada bariery z knock-out’em.

      Certyfikat jest produktem open-end, posiada wbudowany próg, który ochrania inwestorów przed pełną utratą środków. Próg odzwierciedla maksymalny spadek kursu, dozwolony w ciągu jednego dnia giełdowego, liczony w chwili poprzedzającej wprowadzenie korekty kursów dla otwarcia kolejnego dnia giełdowego. Jeżeli próg zostanie przekroczony, kolejny dzień giełdowy jest symulowany w celu ochrony inwestora przed pełną utratą środków. Przy omawianym certyfikacie próg wynosi 30%.

      Ten mechanizm jest główną różnicą pomiędzy certyfikatami typu Factor oraz Turbo, gdzie Trubo posiada mechanizm bariery knock-out.

      Nie ma zatem obaw o zamknięcie certyfikatów przy progu 30 USD.

      Pozdrawiam,
      Piotr

    • Czwartek i piątek było naprawdę duże odbicie z powodu stanu gospodarki usa, działania chińskich władz. Nie powiem żeby mnie to satysfakcjonowało – nie zdążyłem dokupić tyle ile chcę…Odbicie było jak dla mnie euforią po doniesieniach. Cena powinna jeszcze spaść bo oprócz komunikatu o zmniejszeniu zapasów ropy w stanach to wszystkie inne znaki wskazują na dalszą przecenę. Teraz pytanie co robić…odsprzedać certyfikaty przy danej cenie i poczekać na dalszy spadek czy dokupować stopniowo przy kolejnych spadkach? Jako, że kupiłem przy dnie – poziom 42, 43 dolary mam spore pole manewru.

      • Gratulacje, to był jednak dobry moment na zakup, dobrze wyczułeś moment. Na tym polega cała zabawa Najbezpieczniej będzie ustawić trailing stopa i być przygotowanym na ewentualne spadki.

        • Te wahania kursu mnie nie ziębią, nie grzeją. Myślę, że skupię się na akumulowaniu certyfikatów jako, że skończy się ten spekulacyjny szał w którym nie chcę uczestniczyć a cena po jakimś czasie wróci na swoje odpowiednie miejsce. Myślę, że teraz wciąż jest dobry czas na zakupy.

  • Mam pytanie odnośnie RCFL3OIL , tam bariera jest na 30$ z tego co widziałem , wtedy certyfikat wygasa i całość zainwestowanej kwoty przepada? Jak to jest , bo brak informacji o tym ? Na ing turbo jest zwracana różnica.

  • Jak dla mnie dołek już jest blisko. Kupiłem trochę RCFS3OIL. Gdy cena zejdzie poniżej $35 co jest mało prawdopodobne to dokupię trochę certyfikatów bez bariery. Dla RCFS3OIL i przy $35 nie będę chciał już ryzykować utraty środków. Przy takich cenach to bardziej już zabawa z mega potencjałem bo certyfikaty typu long można praktycznie za grosze kupić. Póki co mamy $45 z hakiem. Jak uważasz Piotr, kiedy możemy się spodziewać zatrzymania jazdy w dół? Kto pierwszy zmięknie :)?

  • Czy ja wiem? Masz lepsze możliwości, choćby JARTOM, hale magazynowe, coś na poziomie centrum logistycznego w Grojcu, które jest do przejęcia, ale przy tej pozycji mówimy już jednak o milionach złotych.

  • Interesujący wpis. A co myślisz o aktualnej wycenie rynkowej spółki Lotos przy obecnie odbijającej do góry cenie ropy i być może głębszej korekcie na parze USD/PLN?

    • Witaj Przemysławie,

      Poniższe to tylko moje spekulacje, proszę nie uważać tego za pewnik:

      Ze względu na pozytywne wieści ze Stanów (zmniejszenie ilości odwiertów), od kilku dni rośnie cena baryłki Brent. Podejrzewam, że dobrym momentem na zakup spółek pokroju Lotos i Orlen będzie wyczekanie, gdy ta niewielka górka, zacznie ponownie spadać do poziomu poniżej 45 dolarów.

      Na trwały wzrost jest jeszcze za wcześnie, Stany wciąż posiadają ogromne zapasy ropy a OPEK nie zmienia polityki. Kurs dolara chwilo ustabilizował się, on w najbliższych dniach, nawet tygodniach może mieć ograniczony wpływ na kursy akcji. Proszę obserwować kurs Brent, on będzie teraz najważniejszy.

      Pozdrawiam,
      Piotr Szablata

  • Przydały by się linki do stron skąd bierzesz informacje o kosztach wydobycia baryłki oraz do opinii ekspertów mówiących o wzroście jej wartości w ciągu 2-3 lat, aby uwiarygodnić wpis.
    Jak do tej pory najlepszy wpis na blogu.

    • Cześć Miłosz, dzięki za za przeczytanie wpisu i dobre słowo. To naprawdę duża motywacja dla mnie do dalszej pracy

      Uzupełniłem wpis o dodatkowe linki z analizami, polecam szczególnie zagraniczne odnośniki. W razie dalszych pytań jestem dostępny, chętnie odpowiem na pytania.

      Pozdrawiam!

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przeczytaj poprzedni wpis:
inwestycja
Rekordowe akcje 11 Bit Studios – kto następny?

Z okazji nietypowego wydarzenia na Giełdzie Papierów Wartościowych, przygotowałem krótki wpis  dotyczący spółki 11 Bit Studios. Jest to niewielkie studio,...

Zamknij