Errata do wpisu na prośbę użytkowników

Errata

Kilka tygodni temu opublikowałem na blogu wpis poświęcony obligacjom korporacyjnym. W dobrej wierze, chciałem pokazać, że jest to ciekawy instrument, mało popularny, może nieco niedoceniany, ale na tyle interesujący, że warto go bliżej poznać. Przekazałem informację z własnego doświadczenia, własne pozytywne zdanie na temat obligacji. Dodatkowo dodałem nieco szczegółów, jak zacząć takie inwestycje i z jakich serwisów korzystać, aby mieć dostęp do świeżych danych.

Niestety to było za mało. Nie posiadałem wystarczającej wiedzy, aby ukazać także negatywną stronę inwestycji w obligacje. Nie doświadczyłem na własnej skórze bankructwa emitenta, nie spotkałem się z sytuacją opóźnienia spłaty odsetek. Spowodowało to, że powstał wpis o zbytniej euforii i z bardzo jednostronnym spojrzeniem. Była to moja własna opinia, do której się przyznaję, ale jednocześnie nie jestem z niej w pełni zadowolony, ponieważ była przejaskrawiona. Głównie brakowało w niej kluczowych informacji, które powinny świadczyć o ryzyku inwestycji w obligacje.

Z tego powodu zdecydowałem się skonsultować wpis z osobami bardziej doświadczonymi ode mnie, wysłuchać wszystkich krytycznych głosów użytkowników (także tych ze stockwatch.pl) i dopracować artykuł. Osobiście również w tym procesie doszkoliłem się i znalazłem kilka głupich błędów we wpisie, za które przepraszam. Już zostały poprawione.

Cieszę się, ze wspólnymi siłami mogliśmy poprawić wpis. Cała errata, która zwiększa objętość wpisu o ok. 50% powstałą dzięki Wam i mam nadzieję, że teraz udało się nam osiągnąć umiarkowany emocjonalnie wpis o obligacjach, który przedstawia dobre i złe strony inwestycji. Dodatkowo udało się go także rozszerzyć o przykłady spółek, które do tej pory służą inwestorom za symbol, za przypomnienie, jak dużym ryzykiem może być obarczony zakup tych instrumentów finansowych.

Dzięki jeszcze raz za szansę poprawienia wpisu i ponownie przepraszam, że nie udało mi się przygotować za pierwszym razem, takiego artykułu, na jaki zasługujecie.

Poprawioną edycję wpisu znajdziecie tutaj: Jak kupić obligacje korporacyjne? 

Blogosfera również wspiera

Niesamowite wyczucie czasu ma również Polcan, o którym wspominam wielokrotnie w przypadku tematyki obligacji, ponieważ nie ma w Internecie drugiego tak dużego źródła o tej tematyce. Kilka dni temu opublikował wpis, który idealnie pasuje do dzisiejszej erraty. Polcan zebrał obligacje, które w ciągu ostatnich paru lat sprawiały problemy inwestorom, jeżeli jesteście zainteresowani tematem, więcej info znajdziecie w jego wpisie.

Nie przegap nowych wpisów!

Otrzymasz powiadomienia o najciekawszych inwestycjach, pomysłach na oszczędzanie i sposobach na wzbudzenie motywacji do pomnażania kapitału.

Podziel się:Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInShare on TumblrPin on PinterestEmail this to someone

10 komentarzySkomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Dochód Pasywny
Czy przychód pasywny naprawdę istnieje?

Przychody bez pracy, darmowe zarobki bez wysiłku – marzenie każdego człowieka. Sen wysokiego miesięcznego dochodu pasywnego został spopularyzowany przez gwiazdy...

Zamknij